Kompleks Boga Piotr Rozmus
Piotr Rozmus w "Kompleksie Boga" serwuje czytelnikowi mroczny, gęsty thriller, który bez ostrzeżenia wrzuca nas w sam środek brutalnej historii. Główny wątek kręci się wokół serii potwornych, skrupulatnie zaplanowanych zbrodni, które terroryzują lokalnych mieszkańców. Morderca działa z bezwzględną precyzją, wyraźnie dając do zrozumienia, że stawia się wyżej niż prawo i moralność. Śledczy stojący na czele dochodzenia muszą jak najszybciej rozgryźć logikę szaleńca, zanim ten uderzy po raz kolejny. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałem, jak stróżowie prawa próbują nadążyć za tokiem myślenia kogoś, kto czuje się całkowicie bezkarny. Ogromną zaletą tej opowieści jest jej wyrazisty, nieco brudny klimat, od którego trudno się oderwać. Autor nie koloryzuje rzeczywistości – bohaterowie mają własne wady, problemy osobiste i popełniają błędy pod wpływem emocji. Bardzo przekonało mnie psychologiczne starcie między policją a sprawcą, bo zostało poprowadzone niezwykle przekonująco. Rozmus używa prostego, bardzo czytelnego języka i nie traci czasu na długie opisy, które spowalniałyby bieg wydarzeń. Historia od samego początku narzuca szybkie tempo, a ujawniane stopniowo sekrety potrafią mocno zaskoczyć. Drobiazgowo przedstawione detale pracy śledczej sprawiają, że cały scenariusz brzmi bardzo wiarygodnie. Z mojej perspektywy to po prostu udany, wciągający kryminał, przy którym można spędzić naprawdę dobry wieczór. Po odłożeniu książki na półkę w głowie zostaje przerażająca myśl o tym, do czego jest zdolny człowiek, który uwierzy we własną nieomylność.



Komentarze
Prześlij komentarz