Moherfucker Hell-P Eugeniusz Dębski

/WYDAWNICTWO PIASKUN/ 


Swoją drogą, nie pamiętam, żebym czytał wcześniej powieść napisaną tak lekko, która jednocześnie tak szybko wyparowała z mojej pamięci. I tu pojawia się pewien problem – zabijcie mnie, a nie jestem w stanie powiedzieć, o czym dokładnie była ta książka. Pamiętam przede wszystkim samo wrażenie z lektury: lekkie unoszenie się nad treścią, absurdalny klimat i poczucie, że właśnie znalazłem się w świecie, w którym wszystko może wydarzyć się za chwilę.

Może to sprawka Cthulhu, może jakiś literacki amok, a może po prostu taka natura tej powieści. „Moherfucker Hell-P” jest książką, którą czyta się łatwo i przyjemnie, ale która niekoniecznie zostaje w pamięci na długo.

Mimo wszystko warto po nią sięgnąć, bo literatura działa różnie na każdego. To, co dla jednego czytelnika będzie chaotyczne i ulotne, dla innego może okazać się świetną zabawą, pełną absurdalnych pomysłów, dziwnych sytuacji i charakterystycznego humoru. Czytajcie więc – bo każdy odbiera inaczej fabułę, zawiłości towarzyskie i wszystkie inne dziwactwa, które autor wrzucił do tej historii.


Komentarze

Popularne posty