Dar morza Diane Chamberlain


/PRÓSZYŃSKI I S-KA/ 

W swoje jedenaste urodziny dziewczynka znajduje nad brzegiem morza noworodka. Chociaż znalezisko mocno ją przeraziło, postanawia uratować maleństwo. Od tego czasu mieszkańcy osady, w której mieszka dziewczynka, zaczynają nazywać ją „Superdziewczyną”. Rodzice Darii postanawiają adoptować dziecko. Od samego początku dziewczyna stara się ze wszystkich sił chronić Shelby. Nawet gdy mija dwadzieścia lat, Daria nadal nie pozwala jej na jakiekolwiek samodzielne działanie. Dziewczyna ma lekkie uszkodzenie mózgu, być może spowodowane wydarzeniami z miejsca, w którym ją odnaleziono. Dodatkowo nawarstwiają się kolejne problemy. Wokół Shelby kręcą się różne podejrzane osoby, a ona sama postanawia odnaleźć swoją matkę i dowiedzieć się, dlaczego porzuciła ją na pastwę losu.

Jak już parę osób wspomniało, finał tej opowieści nie jest taki, jakiego oczekiwałem, i to na pewno zaliczam na plus. Podsumowując – książka jest lekka i przyjemna, choć porusza trudne i czasami niezbyt przyjemne sprawy. Diane pisze językiem może nie prostym, ale jej styl nie jest też przesadnie złożony ani pełen wyszukanych zdań. Ot, czytadło na pięć wieczorów. Oczywiście „Kobiety to czytają”. Nic mi do tego.

Komentarze

  1. Kocham tę autorkę:) Jestem uzależniona od jej książek:)Jako,że lubię się wzruszać,oddawać refleksji i przemyśleniom no i oczywiście jestem kobieta jest to książka dla mnie:)http://lubimyczytac.pl/profil/99459/agnieszka-kaniuk

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieca literatura, ale cóż z tego ;)
    Przyjemna w treści, ot co.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty