Keller Marcin Jamiołkowski


/WYDAWNICTWO IV STRONA/ 

Czytając opis z tyłu okładki, nie spodziewałem się niczego, co powaliłoby mnie – że tak powiem – na kolana. Ot, typowa historyjka dziejąca się w bardzo dalekiej przyszłości. Jednak zagłębiając się coraz bardziej w lekturę, doszedłem do wniosku, że trafiłem na opowieść, która mnie autentycznie bawi.

Oto bowiem gwiezdny kapitan i przemytnik dostaje nietypowe zadanie: ma wykraść jedną z najświętszych relikwii religii katolickiej z konkurencyjnego, można by powiedzieć, Watykanu. Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że w owych czasach Kościół dokonał rozłamu na dwie odrębne frakcje, które nie uznawały się nawzajem, walczyły ze sobą, a nawet miały własnych papieży. Otrzymawszy pomoc od dostojników oraz obserwatora z ramienia Kościoła, nasz bohater wraz z grupą zaufanych przyjaciół wyrusza na misję.

Jak to się zakończy? To pozostawiam Wam do odkrycia. Ja ze swojej strony mogę dodać, że bawiłem się setnie podczas przewracania kolejnych stron. Mamy tu wszystko: gwiezdne podróże, walki i obcych – bo oczywiście oni istnieją, a jakże! Do tego dochodzą bohaterowie, których można polubić, ale też tacy, którzy – delikatnie mówiąc – wywołują lekką irytację.

Jednym słowem: polecam.

Komentarze

Popularne posty