Krew i stal Jacek Łukawski Cykl: Kraina martwej ziemi (tom 1)
Opowieści, których motywem przewodnim jest jakaś wyprawa mogąca zmienić losy świata, wyprawa po jakieś artefakty czy inne przedmioty, jest całe mnóstwo. Wystarczy tu wspomnieć najsłynniejszą „powieść drogi”, czyli „Władcę Pierścieni”. „Krew i stal” doskonale się wpisuje w te reguły. Oto bowiem grupa zaprawionych w boju żołnierzy wyrusza do niedostępnego i zapomnianego niemal klasztoru po pewne niezwykle cenne przedmioty, zdolne odmienić niezwykle trudną sytuację tego świata. Nie wszystko jest takie łatwe, jak się wydaje.
Nasi bohaterowie muszą wkroczyć na tak zwane Martwe Ziemie, na których od setek lat nie ma żadnego życia, a to za sprawą niezwykle potężnego zaklęcia z odległej przeszłości, które zmiotło wszelkie istnienie i nadal ma we władaniu ogromne połacie ziemi. Jednak wytwarza się swego rodzaju przesmyk, przez który nasza drużyna się przedostaje i wkracza na tereny, których od wieków nikt nie nawiedzał. Na swojej drodze spotkają tajemniczych intruzów, którzy robią wszystko, aby im przeszkodzić, co za tym idzie, wyprawa zmienia się w walkę o przetrwanie. Równocześnie czyha na nich zdrajca, który ujawni się z całkowicie niespodziewanej strony.
Całkiem niezły początek cyklu. Myślę, że mogę dać szansę naszym bohaterom, a przede wszystkim pisarzowi, i oczekuję równie dobrego kolejnego tomu.



Komentarze
Prześlij komentarz