Pół wojny Joe Abercrombie Cykl: Morze Drzazg (tom 3)
Pół wojny Joe Abercrombiego to genialne, niezwykle satysfakcjonujące domknięcie trylogii Morze Drzazg. Jako wielki fan jego twórczości z ulgą stwierdzam, że autor utrzymał swój charakterystyczny, ostry jak brzytwa styl i nie zafundował nam ugrzecznionego, przewidywalnego finału. Ta książka to czysty Abercrombie – brutalna, pełna czarnego humoru, błota i trudnych wyborów, w których nie ma dobrych rozwiązań.
Podczas lektury największe wrażenie zrobiło na mnie to, jak autor po raz kolejny zmienił perspektywę i wprowadził nowych bohaterów, nie tracąc przy tym z oczu postaci, które pokochałem w poprzednich tomach. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się księżniczka Skara – dziewczyna, która w jednej chwili traci wszystko i musi błyskawicznie dorosnąć, by stać się graczem na politycznej szachownicy, a nie tylko pionkiem. Śledziłem jej przemianę z ogromnym podziwem. Abercrombie fantastycznie pokazuje, że na wojnie słowa, spryt i determinacja mogą być o wiele potężniejszą bronią niż miecz.
Oczywiście sercem tej opowieści i całej trylogii pozostaje Ojciec Yarvi. W tym tomie jego postać osiąga absolutny szczyt skomplikowania. Obserwowanie, jak ten niegdyś skrzywdzony, kaleki chłopak dla realizacji swojej przysięgi staje się człowiekiem bezwzględnym, manipulatorem gotowym podpalić świat, było fascynujące i momentami przerażające. W tym świecie nikt nie jest kryształowy, a sojusze zawiązuje się nie z miłości, ale ze strachu i interesu.
Sama wojna, do której wszystko nieuchronnie zmierzało, została opisana po mistrzowsku. Nie ma tu hollywoodzkiego blichtru – jest za to smród strachu, pot, krew i bezsensowna śmierć. Abercrombie pisze w sposób tak plastyczny i dynamiczny, że sceny starć i oblężeń czytałem z zapartym tchem, niemal czując chłód stali i dym płonących miast.
Dla mnie była to lektura wyśmienita, która idealnie spięła klamrą wszystkie wątki. Pół wojny to dojrzałe, mroczne fantasy, które pod płaszczykiem powieści młodzieżowej przemyca niezwykle gorzką prawdę o naturze władzy i zemsty. Finał zostawił mnie z ogromną satysfakcją i smutkiem, że to już koniec tej przygody. Jeśli dwa poprzednie tomy zrobiły na Tobie wrażenie, to zakończenie po prostu zwali Cię z nóg.



Komentarze
Prześlij komentarz