Siódma dusza Andrzej Wardziak


/VIDEOGRAF/

Ostatnimi czasy, nastąpił prawdziwy wysyp powieści, z tak zwanego nurtu grozy, w uproszczeniu mówiąc, dodatkowo w wykonaniu naszych rodzimych twórców. Wystarczy tu wspomnieć "Kompleks Boga" Piotra Rozmusa, czy "Opowiem ci mroczną historię" Stefana Dardy. "Siódma dusza", wpisuje się doskonale w ten nurt.

Autor proponuje czytelnikom bezkompromisowy, wielowarstwowy horror, w którym mroczne siły zrównują się z dramatem jednostki. Powieść skupia się wokół tajemnicy tytułowych dusz oraz makabrycznych wydarzeń, które zaczynają dotykać bohaterów uwikłanych w niebezpieczną, ponurą grę. Autor nie bawi się w półśrodki – kreuje opowieść duszną, naznaczoną niepokojem i zręcznie manipuluje poczuciem zagrożenia.

To, co w tej książce robi największe wrażenie, to umiejętność budowania napięcia bez oceniania bohaterów czy uciekania w banalne schematy. Pisarz świetnie prowadzi psychologię postaci, sprawiając, że ich lęki oraz podejmowane pod wpływem strachu decyzje brzmią przejmująco i autentycznie. Klimat osaczenia i przeczucie, że zło czai się tuż obok, towarzyszą czytelnikowi niemal na każdej stronie.

Pisarstwo Wardzika jest płynne, bezpośrednie i pozbawione zbędnych dłużyzn. Historia rozwija się dynamicznie, a kolejne odkrywane karty tylko podkręcają apetyt na finałowe rozwiązanie.
Dla fana mocniejszej prozy Siódma dusza okazuje się  być wciągającą i wyrazistą lekturą. To kolejny świetny dowód na to, że polski horror ma się naprawdę dobrze i potrafi zaoferować historię, która zostaje pod czaszką jeszcze długo po zamknięciu okładki.

Komentarze

Popularne posty