Odważni. Walka o honor zaczyna się w domu Randy Alcorn
Świat, w którym żyjemy, nie jest zbyt bezpiecznym miejscem. Oczywiście są enklawy względnego spokoju, w których można żyć, nie zwracając uwagi na świat na zewnątrz, ale nie zawsze jest to możliwe. Autor zadaje pytanie, czy w świecie pełnym przemocy i narkotyków można pozostać człowiekiem prawym i dobrym? Okazuje się, że można, a pisarz przekonuje nas do tego w swojej książce „Odważni”. Każdy dzień z życia policjanta to nieustanna walka ze swoimi słabościami, a także wykazywanie się odwagą w ekstremalnych sytuacjach. Tacy właśnie są bohaterowie tej książki. Odważni i prawi. Gdy pewne sytuacje z ich życia komplikują im relacje z bliskimi, postanawiają zawierzyć Bogu i postępować wyłącznie kierując się Jego przykazaniami. To wcale nie będzie łatwe, a do akcji przyłącza się coraz więcej ludzi, nawet tacy, którzy byli do tej pory przeciwko jakiejkolwiek religii.
Przesłodzony obraz purytańskich zachowań rodem z Ameryki. Pastor to osoba ze wszech miar godna szacunku, mająca posłuch jak sędzia Sądu Najwyższego co najmniej. Kobiety – rola to kochać męża, wychowywać dzieci i zajmować się domem, a mężczyzna haruje, aby zapewnić wszystkim byt. Diabetycy powinni skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą przed lekturą tej książki, bo słodkości aż się z niej wylewają.
Czyta się dobrze, doskonale przedstawiony obraz społeczności, która kieruje się przykazaniami, a najważniejszą informacją dnia jest to, o czym mówił pastor na kazaniu. Kto chce, niech przeczyta, tylko musi się liczyć z nadmiernym przesłodzeniem faktów.



Komentarze
Prześlij komentarz