Potomek Tudorów Christopher W. Gortner
Potomek Tudorów Christophera W. Gortnera to powieść, którą odłożyłem przed chwilą, z głębokim przekonaniem, że renesansowy dwór królewski przypominał coś pomiędzy skomplikowaną grą w szachy a bezlitosną walką o przetrwanie, gdzie za każdym filarem stoi potencjalny zabójca. Zamykasz ten tom i pierwsza myśl, jaka przychodzi ci do głowy, to szczera ulga, że twoja praca nie polega na układaniu ukłonów przed koronowanymi głowami. U Gortnera nawet wypicie kielicha wina czy spacer po pałacowych korytarzach wymaga czujności większej niż skok ze spadochronem.
To już trzeci tom przygód Brendana Prescotta – sieroty, wybitnego pechowca i zarazem zaufanego szpiega w służbie młodej królowej Elżbiety I. Tym razem Anglia znajduje się w wyjątkowo delikatnym momencie historii. Elżbieta dopiero co objęła tron, protestanci i katolicy patrzą na siebie wilkiem, a wokół władczyni krążą spiski i cienie przeszłości. Kiedy w tajemniczych okolicznościach znika najwierniejsza dama dworu królowej, lady Parry, Brendan dostaje zadanie odnalezienia kobiety za wszelką cenę. Szybko okazuje się jednak, że zaginiona dwórka to tylko wierzchołek góry lodowej. Trafia on bowiem na trop sekretu tak potężnego, że jego ujawnienie mogłoby zdemolować cały ród Tudorów i pogrążyć kraj w całkowitym chaosie.
Gortner pisze niezwykle sprawnie, z lekkością i zacięciem sensacyjnym. Epoka Tudorów w jego wydaniu to nie drętwa lekcja historii z podręcznika, lecz żywe, duszne i wyjątkowo niebezpieczne środowisko. Intryga goni intrygę, a główny bohater z godnym podziwu uporem pakuje się w kolejne kłopoty, dostaje po głowie, ucieka ciemnymi uliczkami i próbuje połączyć rozsypane elementy układanki, zanim ktoś postanowi skrócić go o głowę.
Największą zaletą tej książki jest doskonałe wyważenie prawdy historycznej z pełną rozmachu fikcją literacką. Autor świetnie czuje specyfikę szesnastowiecznej Anglii – czuć tu napięcie, małe i duże ambicje polityków oraz nieustanny strach o własny los, który towarzyszył każdemu na dworze. Postacie są wyraziste, a wątek sekretu rodzinnego trzyma w niepewności niemal do samego końca.
Potomek Tudorów to kawał porywającej, lekkiej i niezwykle satysfakcjonującej powieści historyczno-szpiegowskiej. Czyta się to błyskawicznie, z ciągłym apetytem na kolejny rozdział. Jeśli ktoś lubi pałacowe spiski, tajemnice z przeszłości i bohaterów, którzy z uśmiechem na ustach wchodzą w największe niebezpieczeństwa, ta książka będzie znakomitym wyborem na wieczór.



Komentarze
Prześlij komentarz