Wersal. Prawo krwi. Elizabeth Massie
Wersal. Prawo krwi Elizabeth Massie to powieść, która wciąga czytelnika w sam środek złotej klatki Króla Słońce, roztaczając wokół duszny klimat pałacowych korytarzy, niespotykanego przepychu oraz podskórnego, śmiertelnego zagrożenia. Każdy, kto ceni powieści historyczne pełne politycznych szachów, tajemnic i bezwzględnej walki o względy monarchy, odnajdzie w tej lekturze wyjątkowo mięsistą opowieść.
Książka, będąca oficjalną adaptacją popularnego serialu telewizyjnego, przenosi nas do siedemnastowiecznej Francji, gdy młody Ludwik XIV postanawia przenieść swój dwór do dawnego zameczku myśliwskiego pod Paryżem i przekształcić go w najpotężniejszą rezydencję Europy. Massie znakomicie oddaje jednak drugie, mroczniejsze dno tego pomysłu. Tytułowy Wersal to nie tylko symbol potęgi, lecz przede wszystkim genialnie przemyślana pułapka na arystokrację. Zgromadzeni w jednym miejscu szlachcice, zamiast knuć spiski na prowincji, zostają zmuszeni do absurdalnej walki o etykietę, pozycję i przychylne spojrzenie władcy, podczas gdy w cieniu jedwabnych zasłon toczy się bezwzględna wojna o przetrwanie.
Autorka bardzo sprawnie operuje napięciem, budując wielowątkową intrygę. Mamy tu trujące mikstury, zakazane namiętności, państwowe sekrety i ludzi, którzy dla zachowania wpływów nie wahają się przed najgorszą zbrodnią. Tytułowe prawo krwi odnosi się tu zarówno do rodowych więzów i dynastycznej obsesji, jak i do ceny, jaką trzeba zapłacić za bycie blisko absolutnej władzy.
Napisana dynamicznym, plastycznym językiem powieść czyta się niezwykle szybko. To świetna, pełna napięcia i elegancji lektura na wieczór, która w kapitalny sposób demaskuje brutalną prawdę kryjącą się pod grubą warstwą pudru i złotych zdobień XVII-wiecznej Francji.



Komentarze
Prześlij komentarz