Jednoroczna wdowa John Irving



/PRÓSZYŃSKI I S-KA/


To jedna z moich ulubionych książek Irvinga, a to dlatego że w absolutnie genialny sposób łączy w sobie misterną konstrukcję wielopokoleniowej sagi, błyskotliwe studium procesu twórczego oraz głęboko poruszającą opowieść o przepracowywaniu żałoby i poszukiwaniu miłości.

Lektura tej powieści wywołuje w czytelniku przede wszystkim podziw dla maestrii, z jaką autor układa trzy odrębne, a zarazem nierozerwalnie połączone ze sobą etapy życia głównej bohaterki, Ruth Cole. Śledzimy jej losy jako czteroletniej dziewczynki w 1958 roku na Long Island, potem jako trzydziestosiedmioletniej, odnoszącej sukcesy pisarki w 1990 roku, aż po rok 1995, kiedy jako dojrzała kobieta i tytułowa "jednoroczna wdowa" otwiera nowy rozdział swojego życia w Amsterdamie. Z perspektywy odbiorcy niesamowite jest obserwowanie, jak cień tragedii z dzieciństwa — śmierci dwóch starszych braci w wypadku samochodowym przed narodzinami Ruth — kładzie się na całej jej egzystencji i relacjach z ludźmi.

To, co mniee najbardziej uderzyło podczas czytania, to fascynujące odsłonięcie kulis pracy pisarza oraz pytania o granicę między fikcją literacką a rzeczywistością. Ojciec Ruth, Ted Cole, autorytarne i ekscentryczny autor książek dla dzieci, oraz sama Ruth wykorzystują pisanie jako tarczę obronną i sposób na oswojenie traumy. Irving z właściwą sobie lekkością i czarnym humorem ukazuje świat literatów, skomplikowane trójkąty miłosne, zdrady oraz absurdy codzienności, nigdy nie tracąc przy tym emocjonalnego ciężaru gatunkowego.

Głębokie wrażenie robi również niezwykła ewolucja Ruth — od skrzywdzonego, obserwującego świat dziecka, przez zdystansowaną emocjonalnie kobietę chroniącą się za pancerzem sukcesu zawodowego, aż po dojrzałą postać gotową na prawdziwą bliskość i wybaczenie.

Refleksja, która pozostaje po odłożeniu tego tomu, dotyczy tego, że przeszłość i starannie skrywane lęki zawsze w końcu nas dogonią, ale konfrontacja z nimi jest jedyną drogą do wyzwolenia. Jednoroczna wdowa to nie tylko rewelacyjnie skonstruowana, pełna wyrazistych bohaterów i nagłych zwrotów akcji powieść obyczajowa, ale także wzruszający, słodko-gorzki traktat o dozwolonych formach ucieczki przed bólem. Dla każdego ceniącego prozę pełną nieskrępowanej wyobraźni, głębi psychologicznej i doskonałego warsztatu, dzieło Irvinga pozostaje pozycją wyjątkowo wartościową i na długo zapadającą w pamięć.

Komentarze

Popularne posty