Przygody Tintina. Tintin w Kongo Herge
/EGMONT POLSKA/
Tintin w Kongo to drugi w historii album o przygodach młodego reportera i zarazem jeden z najbardziej kontrowersyjnych tomów w całym dorobku Hergé. Powstały w 1931 roku komiks stanowi niezwykle interesujący, choć z dzisiejszej perspektywy trudny dokument swojej epoki. Odbija się w nim wprost naiwne, kolonialne spojrzenie ówczesnej Europy na Afrykę, pełne uproszczeń i paternalizmu, obok którego trudno dziś przejść bez refleksji nad ewolucją warsztatu i świadomości autora.
Kwestia, która najbardziej uderza podczas lektury, to wyboista i mocno pretekstowa fabuła oraz traktowanie afrykańskiej przyrody i mieszkańców. Tintin trafia do 벨гиjskiego Kongo jako wysłannik prasy, by dokumentować tamtejsze życie, ale szybko zostaje wplątany w intrygę amerykańskich gangsterów próbujących przejąć kontrolę nad wydobyciem diamentów. Komiks przepełniony jest bezrefleksyjnymi scenami polowań oraz mocno przestarzałym ukazaniem Kongijczyków, co sam Hergé po latach wielokrotnie tłumaczył młodością, brakiem wiedzy i uleganiem panującym wówczas w Belgii stereotypom.
Mimo tych oczywistych wad i kontrowersji, od strony czysto formalnej widać tu już znaczny postęp w stosunku do debiutanckiego tomu w Rosji. Kreska staje się bardziej uporządkowana, dynamiczne pościgi i slapstickowe gagi z udziałem Milusia mają w sobie sporo klasycznego uroku, a sam Tintin zyskuje rysy nieskazitelnego bohatera, który potrafi wyjść cało z każdej opresji.
Dla mnie była to lektura przede wszystkim fascynująca od strony historycznej i medioznawczej. Tintin w Kongo to ważny, choć specyficzny krok w rozwoju cyklu, który pozwala docenić drogę, jaką Hergé przebył do swoich późniejszych, dojrzałych arcydzieł. Pozycja wysoce ciekawa dla każdego, kto chce poznać pełny kontekst narodzin europejskiego komiksu.



Komentarze
Prześlij komentarz