Tintin w kraju Sowietów Hergé



/
EGMONT POLSKA/

Tintin w kraju Sowietów to absolutne źródło i historyczny początek legendy, obok którego żaden fan europejskiego komiksu nie może przejść obojętnie. Wydany po raz pierwszy na przełomie 1929 i 1930 roku album jest debiutem młodego belgijskiego reportera i jego wiernego psa Milusia. Choć wyraźnie różni się od późniejszych, dopracowanych w każdym calu arcydzieł Hergé, stanowi fascynujący dokument swoich czasów i niezwykle cenne świadectwo narodzin kultowej postaci.

Fabuła rzuca młodego dziennikarza w sam środek Związku Radzieckiego, gdzie ma za zadanie odsłonić przed zachodnim czytelnikiem prawdziwe, mroczne oblicze bolszewickiego reżimu. Kunszt narracyjny jest tu jeszcze mocno surowy – akcja gna na złamanie karku, a Tintin niemal na każdej stronie wpada w nową pułapkę, z której wywinąć się może jedynie dzięki absurdalnemu wręcz szczęściu i własnej pomysłowości. Zdziwić może czarno-biała, lekko naiwna kreska oraz wyraźnie propagandowy charakter opowieści, jednak właśnie ten historyczny kontekst i niespożyta, wręcz slapstickowa energia nadają całemu albumowi wyjątkowego uroku.

Rysunkowo i scenariuszowo to komiksowy unikat – rysowany jeszcze bez wsparcia studia, pełen prostej dynamicznej kreski i humoru opartego na klasycznym gagach. Fascynujące jest obserwowanie, jak na naszych oczach krystalizują się cechy charakteru Tintina: jego absolutna bezstrachliwość, spryt oraz niezłomne poczucie sprawiedliwości, które w kolejnych tomach stały się jego znakiem rozpoznawczym.

Dla mnie lektura tego tomu była niezwykle ciekawą, nostalgiczną podróżą do samych korzeni sztuki komiksowej. Tintin w kraju Sowietów to bez wątpienia pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce poznać pełną ewolucję genialnego warsztatu Hergé i zobaczyć, jak zaczynała się jedna z najważniejszych przygód w historii literatury obrazkowej.

Komentarze

Popularne posty