BattleCry of Freedom. Historia wojny secesyjnej. James M. McPherson
/NAPOLEON V/
Battle Cry of Freedom. Historia wojny secesyjnej Jamesa M. McPhersona to dzieło absolutnie pomnikowe, monumentalne i bezapelacyjnie najlepsze jednotomowe opracowanie amerykańskiego konfliktu domowego, jakie kiedykolwiek powstało. Otrzymanie za tę książkę prestiżowej Nagrody Pulitzera było jedynie formalnym potwierdzeniem faktu, że McPherson stworzył podręcznikowy wzór tego, jak powinno się pisać historię: z rozmachem, naukowym rygorem, a jednocześnie z literacką epickością, która nie pozwala odłożyć tej pozycji ani na chwilę.
To, co wywiera największe wrażenie i stanowi o unikalnej sile tej książki, to genialne wyczucie kontekstu. McPherson doskonale rozumie, że wojna secesyjna nie rozpoczęła się od pierwszych strzałów oddanych w stronę Fort Sumter w kwietniu 1861 roku. Niemal pierwsza trzecia tomu to fascynująca, wręcz pasjonująca panorama społeczno-gospodarcza i polityczna Ameryki lat 40. i 50. XIX wieku. Autor z chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze narastający konflikt dwóch zupełnie odmiennych cywilizacji: dynamicznie uprzemysłowionej, zurbanizowanej Północy oraz agrarnego, zakorzenionego w niewolnictwie Południa. Analiza kryzysu politycznego, spór o Terytoria, sprawa Kansas, przemiany w łonie partii politycznych czy wreszcie wybiórczy rozwój infrastruktury pokazują, jak nieuchronnie Stany Zjednoczone zmierzały ku nieuchronnemu pęknięciu.
Równie genialnie wypada część czysto militarna i dyplomatyczna. McPherson wykazuje się niesamowitym wyczuciem syntezy – potrafi poprowadzić czytelnika przez największe, krwawe batolie (Antietam, Gettysburg, Vicksburg, Chickamauga) bez popadania w suchy, taktyczny jargon, ale też bez tracenia z oczu ogólnej strategii obu stron. Co kluczowe, teatry działań wojennych są tu ściśle powiązane z decyzjami politycznymi w Waszyngtonie i Richmond, nastrojami społecznymi, polityką zagraniczną oraz możliwościami przemysłowymi Unionistów i Konfederatów.
Prawdziwe źródło konfliktu i mit „praw stanowych”: McPherson w sposób niekwestionowany i ostateczny rozprawia się z rewizjonistycznym mitem „Lost Cause” (Utraconej Sprawy), który przez dekady próbował przedstawiać secesję wyłącznie jako szlachetną obronę autonomii stanów przeciwko tyranii federalnej. Autor bezapelacyjnie dowodzi na dokumentach źródłowych, że osią, fundamentem i bezpośrednią przyczyną całej tragedii była instytucja niewolnictwa. „Prawa stanowe” były jedynie prawniczym orężem, po który sięgano wtedy, gdy zagrożone było utrzymanie niewolniczego ładu gospodarczego i społecznego Południa.
Koncepcja „drugiej rewolucji amerykańskiej”: Wyjątkowo trafna i dająca do myślenia jest zawarta w książce teza, że wojna secesyjna była w istocie drugą rewolucją. Konflikt ten nie tylko obalił niewolnictwo, ale radykalnie przekształcił same Stany Zjednoczone z luźnej federacji stanów (gdzie częściej mówiono „the United States are”) w jedno, nowoczesne państwo narodowe ze silną władzą centralną („the United States is”). Nastąpiła gigantyczna alokacja kapitału, przyspieszenie rewolucji przemysłowej oraz redefiniowanie pojęcia amerykańskiej wolności
.Cena wolności i tragizm jednostek: Mimo wielkiego rozmachu geopolitycznego, McPherson nie traci z oczu wymiaru ludzkiego. Z kart powieści bije ogromny tragizm – ponad 600 tysięcy poległych żołnierzy, zniszczone miasta Południa, potworny koszt emocjonalny i społeczny. Poruszająca jest ewolucja postawy samego Abrahama Lincolna, który z pragmatycznego polityka szukającego kompromisu i ratowania Unii wyrasta na mężat stanu o niemal biblijnym zacięciu, widzącego w wojnie moralną pokutę całego narodu za grzech niewolnictwa.
Battle Cry of Freedom to książka wybitna, kompletna i bez wątpienia stanowiąca jeden z najważniejszych kamieni milowych w literaturze historycznej XX wieku. To gęsta, mądra i niezwykle poruszająca opowieść o narodzinach nowoczesnej Ameryki w ogniu najkrwawszego konfliktu w jej dziejach. Dzieło absolutnie obowiązkowe dla każdego, kto chce naprawdę zrozumieć tożsamość, podziały i fundamenty współczesnych Stanów Zjednoczonych.



Komentarze
Prześlij komentarz