U malucha na talerzu. Zdrowa dieta dla niemowląt Jas-Baran Marta Tamara Chorążyczewska
/PUBLICAT/
U malucha na talerzu Zdrowa dieta dla niemowląt Marty Jas-Baran i Tamary Chorążyczewskiej to książka, która trafiła do mnie w idealnym momencie, bo na dniach w moim domu znajdzie się mały berbeć i temat rozszerzania diety nagle z teoretycznego stał się bardzo praktyczny i bardzo ważny.
Sięgałem po wiele poradników, ale ten wyróżnia się podejściem. Nie ma tu straszenia, nie ma presji, nie ma jednej jedynej słusznej drogi. Autorki, które są dietetyczkami i mamami, piszą z ogromnym spokojem i szacunkiem zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Tłumaczą, że każde dziecko ma swoje tempo i że rozszerzanie diety to nie wyścig, tylko wspólna przygoda i nauka.
Książka jest podzielona bardzo logicznie. Na początku jest solidna dawka wiedzy o tym kiedy zacząć, jak rozpoznać gotowość malucha, jakie są metody, czym różni się tradycyjne karmienie łyżeczką od metody BLW i jak je mądrze łączyć. Wszystko oparte na aktualnych zaleceniach, bez mitów o tym że trzeba zaczynać od marchewki czy że nie można podawać glutenu. Potem jest część praktyczna, czyli przepisy.
I to właśnie przepisy są tu największym skarbem. Są proste, z dostępnych składników, podzielone według wieku i stopnia trudności. Nie ma tu wymyślnych dań wymagających godzin w kuchni. Są placki, placuszki, zupy, kaszki, pasty do smarowania chleba, wszystko tak skomponowane, żeby mogła je zjeść cała rodzina. Uwielbiam to podejście, że nie gotujemy osobno dla malucha i osobno dla reszty, tylko modyfikujemy wspólny posiłek. To oszczędza mnóstwo czasu i nerwów.
Ogromnym plusem są też zdjęcia i wskazówki jak podać danie, jak je pokroić, żeby maluch mógł bezpiecznie chwycić. Dla kogoś kto nigdy nie miał do czynienia z niemowlakiem to bezcenne. Autorki zwracają uwagę na alergeny, na konsystencje, na to jak reagować przy zakrztuszeniu, co tylko dodaje poczucia bezpieczeństwa.
Czyta się ją lekko, ale to nie jest książka do przeczytania raz i odłożenia. Jeśli ktoś także czeka na swojego pierwszego malucha i zastanawia się jak ogarnąć temat żywienia, to jest to najlepszy możliwy start.



Ciekawa, krótka, ale naprawdę treściwa recenzja. Książka brzmi nieźle, ale jako że niczego małego w domu się nie spodziewam... ;)
OdpowiedzUsuńW poniedziałek do szpitala, więc coś będzie na pewno u mnie :) :D
Usuń