Dokąd odchodzą parasolki Alfonso Cruz
/REBIS/
Alfonso Cruz, to portugalski pisarz, autor filmów animowanych, ilustrator, oraz członek grupy bluesowej. Przyznać trzeba, że oto prawdziwy człowiek-orkiestra. Z jego książek ukazała się u nas tylko jedna ”Kukła Kokoschki” - która zdobyła Europejską Nagrodę Literacką. Kolejne jego dzieło wydane u nas to „Dokąd odchodzą parasolki”.
Fazal Elahi wiedzie sobie spokojne życie wielbiąc ziemie po której stąpa jego żona, a jednocześnie prowadzi małą fabrykę dywanów, która to fabryka jest jego pasją. Oddaje się pracy w niej całym sercem, co rusz wymyślając nowe wzory do dywanów. Można by rzec jego szczęście nie zna granic. Ale pewnego dnia jego żona znika, a jedyny syn ginie postrzelony przez żołnierzy. Elahi rozwiesza plakaty na których widnieje informacja-każdy kto zdoła sprawić, że Fazal odzyska radość życia otrzyma w zamian cały jego majątek. Pod jego domem ustawia się tłum ludzi, z których każdy ma jakąś radę dla fabrykanta. Jednak Fazala nic nie przekonuje. Ale pewnego dnia postanawia adoptować chłopca, koniecznie amerykańskiego. W tym celu wyrusza do Ameryki. Jednak jego drugi syn jest znacznie bliżej, niżby myślał… Jednak szczęście nie trwa wiecznie. Wychodzi na jaw że żona bohatera, przebywa całkiem niedaleko, a za jej porwanie odpowiada pewien wpływowy generał. Jednocześnie dowiadujemy się, że od jakiegoś czasu giną kobiety, a ich ciała odnajdywane są w różnych miejscach.
Największe wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki autor potrafi opowiadać o rzeczach prostych, nie popadając przy tym w banał. Stara parasolka, wspomnienie z dzieciństwa czy pozornie nieistotny szczegół stają się tutaj nośnikami emocji i ludzkich historii. Cruz pokazuje, że magia nie zawsze oznacza coś nadnaturalnego — czasem wystarczy tylko inaczej spojrzeć na otaczający nas świat. Urzekł mnie również język tej powieści. Jest spokojny, pełen zadumy i specyficznego uroku. To książka, którą bardziej się przeżywa, niż po prostu czyta. Nie znajdziemy tu zawrotnej akcji, ale za to mnóstwo refleksji nad tym, co zostaje po człowieku, jakie znaczenie mają wspomnienia i dlaczego tak często nie dostrzegamy piękna ukrytego w zwykłych rzeczach. To niezwykle nastrojowa i oryginalna lektura, która wymaga chwili skupienia, ale odwdzięcza się wyjątkowym klimatem. Dokąd odchodzą parasolki to opowieść o utracie, pamięci i magii codzienności — tej, którą każdy z nas może odnaleźć, jeśli tylko na moment zwolni.



Komentarze
Prześlij komentarz