Żelazny wilk Siri Pettersen


 

"Żelazny wilk" Siri Pettersen to powieść, którą zamknąłem z poczuciem ogromnej ulgi, że skandynawskie fantasy potrafi jeszcze autentycznie zaskoczyć i wyrwać z powtarzalnych schematów. Autorka, znana doskonale z bestsellerowej trylogii Krucze pierścienie, po raz kolejny udowadnia, że ma niezwykły talent do kreowania surowych, gęstych od magii i niepokoju światów, od których po prostu nie sposób się oderwać.

Tym razem Pettersen zabiera nas do krainy, w której tradycje nordyckie, prastare mity oraz brudna polityka tworzą wybuchową mieszankę. Główną bohaterką jest Juva – młoda dziewczyna wywodząca się z rodu czytaczek krwi, czyli kobiet obdarzonych niezwykłym, ale i przeklętym darem odczytywania tajemnic. Juva za wszelką cenę próbuje uciec od swojego dziedzictwa, nienawidząc oszustw, manipulacji i mroku, w jakim żyje jej rodzina. Los bywa jednak bezlitosny. Kiedy w okolicy zaczynają ginąć ludzie, a do głosu dochodzą dawne, uśpione dotąd siły oraz mityczne wilki, bohaterka zostaje wplątana w niebezpieczną grę o przetrwanie, w której stawką jest nie tylko jej własne życie, ale i przyszłość całego świata.

To, co zachwyciło mnie w tej książce najbardziej, to unikalny, duszny klimat. Autorka nie lukruje swojej opowieści. Świat zaprezentowany w powieści jest chłodny, lepki od krwi, pełen wilgoci, głodu i społecznych nierówności. Pettersen w kapitalny sposób dekonstruuje znane motywy fantasy, serwując nam historię brutalną, mięsistą i bezkompromisową. Poza świetnie skonstruowaną intrygą dostajemy tu genialnie zarysowane postacie – nikt nie jest kryształowo czysty, a granica między dobrem a złem zaciera się z każdym kolejnym rozdziałem.

Sama Juva to bohaterka z krwi i kości: nieidealna, zmagająca się z własnymi lękami i ograniczeniami, a przez to niesamowicie wiarygodna. Jej relacje z innymi postaciami są skomplikowane, podszyte brakiem zaufania i nieustannym napięciem. Z kolei tempo akcji nie pozwala ani na chwilę oddechu; zwroty akcji dawkowane są z aptekarską precyzją, a tajemnice rodowe i mityczne nawiązania trzymają w niepewności aż do samego finału.

Napisana dynamicznym, bardzo obrazowym językiem powieść czyta się błyskawicznie. Siri Pettersen po raz kolejny stworzyła mroczną, dojrzałą i pełną napięcia historię, która pozostawia czytelnika z ciągłym apetytem na więcej pojedynków, tajemnic oraz północnego, surowego klimatu.


Komentarze

Popularne posty